Medycznie & Estetycznie
Lifting bez skalpela to
nie mit
Medycznie & Estetycznie
Lifting bez skalpela to nie mit

Panie Doktorze, z wiekiem nasza twarz, mówiąc wprost – opada. Co się dzieje z naszą skórą?
Z wiekiem nasza skóra ulega naturalnym procesom starzenia, które faktycznie powodują jej opadanie. Główną przyczyną jest spadek produkcji kolagenu i elastyny, białek odpowiadających za jędrność i elastyczność, co prowadzi do wiotczenia skóry i powstawania zmarszczek. Zmniejsza się również ilość kwasu hialuronowego, co powoduje odwodnienie skóry i suchość. Zanik tkanki tłuszczowej oraz gęstości kości powoduje utratę objętości w twarzy, co dodatkowo podkreśla efekt opadania. Grawitacja, pogorszone krążenie krwi oraz czynniki zewnętrzne, takie jak słońce czy palenie, przyspieszają te zmiany.
W jaki sposób można zatrzymać ten proces i czy w ogóle można?
Proces starzenia skóry jest nieunikniony, ale można go spowolnić. Kluczowe jest stosowanie ochrony przeciwsłonecznej, ponieważ promienie UV przyspieszają starzenie. Zdrowa dieta bogata w antyoksydanty oraz odpowiednie nawodnienie wspierają kondycję skóry. Kosmetyki z retinolem, witaminą C czy kwasem hialuronowym mogą poprawić elastyczność, a zabiegi z użyciem toksyny botulinowej, kwasu hialuronowego, biostymulatorów czy laseroterapia pomagają zredukować oznaki starzenia. Regularna aktywność fizyczna poprawia krążenie, a unikanie używek, takich jak papierosy czy alkohol, wspiera zdrowy wygląd skóry.
Medycyna estetyczna oferuje wiele zabiegów które mają działanie liftingujące. Czym się te zabiegi różnią i który, do jakiej skóry pasuje?
Zabiegi liftingujące w medycynie estetycznej różnią się techniką i intensywnością działania, dzięki czemu można je dostosować do różnych typów skóry. Lifting nićmi polecany jest dla osób z lekkim opadaniem skóry, dając naturalny efekt napięcia. Toksyna botulinowa najlepiej sprawdza się w przypadku zmarszczek mimicznych, wygładzając skórę. Wypełniacze na bazie kwasu hialuronowego są idealne dla skóry tracącej objętość, szczególnie w okolicy policzków i ust. Zabiegi laserowe oraz radiofrekwencja (RF) stymulują produkcję kolagenu i są skuteczne przy skórze wiotkiej, poprawiając jej jędrność bez ingerencji chirurgicznej.
Nici liftingujące uważane są za bardzo dobry sposób, jeśli chodzi o poprawę owalu twarzy. Mimo to zabieg ten, pomimo swojej nieoperacyjności, jest dyskusyjny. Czy słusznie?
W przypadku nici repozycjonujących kluczowym elementem jest kwalifikacja pacjenta. Idealnym wskazaniem jest umiarkowanie nasilone opadanie tkanek przy zachowaniu prawidłowej grubości skóry. Zła kwalifikacja pacjenta nie przyniesie oczekiwanych efektów. Nici nie zastąpią także chirurgicznego liftingu twarzy. Jest to jedynie repozycjonowanie tkanek. Istnieje wiele rodzajów nici różniących się zarówno materiałem, z jakiego są wykonane, jak i mechanizmem działania. Ja preferuję stożkowe nici z kwasu polimlekowego, które oprócz silnych właściwości repozycjonujących wykazują także działanie stymulacyjne.
Co zatem by Pan polecił osobom, które jednak nie zdecydują się na nici, a tym bardziej na skalpel?
Bardzo istotny jest plan działania. Na początek proponuję wykorzystanie urządzeń wysokoenergetycznych celem poprawy jakości i napięcia skóry. W drugim etapie skupiam się na stopniowej odbudowie objętości oraz przywróceniu odpowiednich proporcji w obrębie twarzy. Na koniec zabiegi podtrzymujące uzyskane efekty takie jak biostymulatory, osocze bogatopłytkowe czy toksyna botulinowa.




